Opis
Tajemnica skarbu
Jest taki zakątek na Ziemi co dar od losu otrzymał,
cywilizacja tam nie dotarła, więc czas się jakby zatrzymał.
Gdy dzień się budzi do życia, a noc zapada w sen,
można pod lasem zobaczyć sielski obrazek ten.
Stara drewniana chata słomianą strzechą przykryta,
przed chatą drewniana ławeczka starym kocem nakryta.
Przy studni drewniany żuraw dostojnie sobie stoi,
na słońcu wygrzewa się kocur, który zawsze coś nabroi.
Pies się w budzie schował, widać mu tylko oczy,
po podwórku zaś pan kogut dumnie sobie kroczy.
Wokół płot drewniany, z komina dym pyka,
w ogródku zaś na trawie koziołek żwawo bryka.
Na płocie wiszą gliniane dzbanki, barwne wzorki mają,
a zza płotu słoneczniki przepięknie się uśmiechają.
Między nimi lśni misternie utkana pajęczyna
i w tak malowniczej scenerii bajka się nasza zaczyna.
W tej chacie wraz z rodzicami, braćmi i dwiema siostrami
mieszkał sobie chłopiec, który zawsze żył marzeniami.
Marzył o dalekiej podróży, z której by wrócił bogaty,
jadłby ze złotych talerzy i nosiłby piękne szaty.
Pewnego pięknego słonecznego dnia, położył się na łące wśród maków,
chciał popatrzeć na piękne motyle i posłuchać śpiewu ptaków.
Sam do końca nie wiedział, co się wydarzyło, czy to było na jawie, czy to mu się przyśniło.
Usłyszał w oddali ciche wołanie: „Odnajdź zaklęte jezioro i spójrz w jego otchłanie.
Zamiast jednak swojego odbicia, ujrzysz to, co cię nurtuje,
gdzie się ogromne bogactwo i wielki skarb znajduje.
Mogę ci jednak coś zdradzić zanim sam to zrozumiesz,
jest on blisko ciebie, lecz ty go dostrzec nie umiesz”.
„To jest przecież niemożliwe” – chłopiec zdziwił się troszeczkę,
znam tu każdy kamyk, każde drzewo i każdą rzeczkę.
… ciąg dalszy bajki z morałem w książeczce.
… morał końcowy:
Wraca chłopiec do domu, bliskich swoich wspomina,
bogatszy jest o życiową prawdę: największym skarbem jest szczęśliwy dom,
a bogactwem jego rodzina.





